ITPER

WordCamp Wrocław 2026 – dzień 1. Bezpieczne korzystanie z AI w firmie i pułapki stron robionych na skróty

21 października 2026
Michał Pervinenko
10 min czytania
WordCamp Wrocław 2026, dzień 1: bezpieczne AI w firmie i pułapki stron robionych na skróty

Pierwszy dzień WordCamp Wrocław 2026 (2–3 października, Basecamp by Xior) pokazał jedno: AI stało się codziennym narzędziem w pracy nad stronami internetowymi, a największe ryzyko nie leży w samej technologii, tylko w tym, jak nieświadomie się z niej korzysta. Klucze API wklejone w kod strony, bazy klientów dostępne pod zwykłym adresem URL, hasła do panelu WordPressa widoczne w źródle – to nie są scenariusze z filmów, tylko rzeczy, które regularnie znajduję, gdy klienci przychodzą do mnie po naprawę strony internetowej.

Na WordCampie jestem nie pierwszy raz – rok temu pisałem, dlaczego udział w WordCamp Kraków 2025 był dla mnie ważny. W tym roku przyjechałem do Wrocławia z jednym pytaniem w głowie: jak rozmawiać z klientami o AI tak, żeby korzystali z niego odważnie, ale bezpiecznie.

WordCamp Wrocław 2026 – dzień 1 oczami ITPER – Krótka relacja Michała Pervinenko z ITPER z pierwszego dnia WordCamp Wrocław 2026: prelekcje, rozmowy w kuluarach i najważniejszy temat dnia – sztuczna inteligencja w pracy z WordPressem.

Jak wyglądał pierwszy dzień WordCamp Wrocław 2026?

Pierwszy dzień to była mieszanka prelekcji, praktycznych case studies i rozmów w kuluarach, które często dają więcej niż same wystąpienia. Hasło, które najlepiej podsumowuje nastrój, padło na jednym ze slajdów: „NAIlepsze czasy”. Branża WordPress nie boi się sztucznej inteligencji – uczy się z nią pracować.

Identyfikator uczestnika WordCamp Wrocław 2026 – Michał Pervinenko z ITPER na sali prelekcyjnej

Przewijało się pytanie „czy WordPress będzie żył?”. Moja odpowiedź po tym dniu: tak, i to dobrze. WordPress napędza ponad 40% stron w internecie, ma ogromną społeczność, a AI nie zastępuje go, tylko przyspiesza pracę – od pisania opisów produktów po wsparcie klienta. Jeśli zastanawiasz się, czy to dobry wybór dla Twojej firmy, rozpisałem to szerzej w artykule czy WordPress jest dobry.

Jak bezpiecznie korzystać z AI w firmie?

Bezpieczne korzystanie z AI w firmie sprowadza się do trzech zasad: nie wklejasz do czatu danych, których nie wysłałbyś obcej osobie, każdą treść wygenerowaną przez AI sprawdza człowiek, a AI dostaje jasno określony zakres zadań. To nie są zasady, które spowalniają – to zasady, które pozwalają korzystać z AI bez strachu.

Bardzo spodobał mi się slajd, który pokazywał to w formie prostej tabeli: zakres, narzędzia i granica.

Slajd z prelekcji na WordCamp Wrocław 2026: AI w treściach i obsłudze klienta – zakres, narzędzia i granice stosowania

  • Opisy, FAQ, tłumaczenia – Claude, ChatGPT, DeepL czy wtyczki tłumaczące świetnie się sprawdzają, ale parametry, certyfikaty i obietnice publikujesz dopiero po weryfikacji.
  • Zdjęcia produktowe – AI może poprawić tło czy światło, ale zdjęcie musi wiernie pokazywać produkt. Inaczej zamiast sprzedaży masz zwroty i złe opinie.
  • Pierwsza linia wsparcia – asystent AI może odpowiadać na pytania o produkt, zasady i zwroty. Resztę przejmuje człowiek.
Do tego dorzuciłbym z własnej praktyki:
  • Nie wklejaj danych klientów do darmowych czatów. Imiona, adresy, numery zamówień, wyciągi z CRM – to dane osobowe w rozumieniu RODO. Korzystaj z planów biznesowych, w których dostawca nie trenuje modeli na Twoich danych, i zanonimizuj to, co się da.
  • Spisz prostą politykę AI. Jedna strona A4: jakie narzędzia są dozwolone, jakich danych nie wolno w nich używać, kto zatwierdza treści przed publikacją.
  • Automatyzuj z głową. Dobrze zaprojektowana automatyzacja AI w firmie ma uprawnienia tylko do tego, czego naprawdę potrzebuje – nie do całej skrzynki pocztowej i całej bazy sprzedażowej.

Do czego prowadzi nieświadome korzystanie z AI przy budowie stron?

Nieświadome korzystanie z AI przy budowie stron prowadzi do wycieków danych, nieoczekiwanych rachunków i stron, których nikt nie znajduje w Google. Problem nie polega na tym, że AI pisze zły kod. Problem polega na tym, że osoba, która go wkleja, nie wie, czego nie widzi – a AI chętnie wygeneruje działające rozwiązanie, które jest jednocześnie niebezpieczne.

To temat, który wracał w kuluarach co chwilę: amatorzy programowania i klienci, którzy „sami zrobili stronę w AI w weekend”, trafiają potem do specjalistów z problemami, których naprawa kosztuje więcej niż porządne wykonanie od początku. Świetnie oddał to rysunek z jednej z prezentacji – łódź, na której przy kolejnych cięciach kosztów zostaje jeden wioślarz, a zarząd dziwi się, że nie płyną szybciej.

Slajd z WordCamp Wrocław 2026 – rysunek o cięciu kosztów: łódź z jednym wioślarzem i pytaniem, dlaczego nie płyniemy szybciej

Poniżej najczęstsze pułapki, które widzę w praktyce. Opisuję je po to, żebyś wiedział, o co zapytać swojego wykonawcę – albo co sprawdzić, zanim opublikujesz stronę wygenerowaną przez AI.

Klucz API w kodzie źródłowym strony

Klucz API to coś w rodzaju hasła, które pozwala Twojej stronie korzystać z płatnej usługi: modelu AI, mapy, bramki płatności, systemu mailingowego. Narzędzia AI bardzo często wstawiają taki klucz bezpośrednio do kodu JavaScript, który trafia do przeglądarki. A wszystko, co trafia do przeglądarki, może zobaczyć każdy – wystarczy kliknąć „Pokaż źródło strony”.

Czym to grozi?

  • Rachunki, których się nie spodziewasz. Ktoś przejmuje Twój klucz do modelu AI i korzysta z niego na Twój koszt. Boty skanują internet w poszukiwaniu takich kluczy automatycznie, a faktura za jeden weekend potrafi liczyć się w tysiącach złotych.
  • Dostęp do danych i operacji. Jeśli wycieknie klucz do systemu sprzedaży, płatności czy CRM, ktoś może odczytać dane klientów, a czasem nawet wykonywać operacje w Twoim imieniu – wysyłać maile do Twojej bazy, zmieniać zamówienia.
  • Blokada konta i utrata reputacji. Dostawca usługi może zablokować konto wykorzystywane do nadużyć – i nagle Twoja strona przestaje działać.
Poprawne rozwiązanie jest proste: klucze trzymamy po stronie serwera, a przeglądarka rozmawia z Twoim serwerem, nie bezpośrednio z usługą. Dokładnie tak buduję integracje API na stronach wygenerowanych przez AI – rezerwacje, płatności czy CRM działają, a klucze nie wychodzą poza serwer.

Cała baza sprzedażowa do pobrania po wpisaniu adresu w przeglądarkę

To jeden z najgroźniejszych błędów, a jednocześnie banalnie prosty do popełnienia. Eksport zamówień w CSV, kopia bazy danych w pliku ZIP albo SQL, plik z logami błędów – zapisane w publicznym folderze strony. Nie ma do nich linku w menu, więc wydaje się, że „nikt ich nie znajdzie”. Tymczasem wystarczy wpisać w pasek adresu odpowiednią ścieżkę, a przeglądarka pobierze plik z imionami, adresami, telefonami i historią zakupów Twoich klientów.

Konsekwencje są poważne:

  • Naruszenie RODO. Wyciek danych osobowych trzeba zgłosić do UODO w ciągu 72 godzin, a w wielu przypadkach poinformować też samych klientów. Kary finansowe to jedno – utrata zaufania to drugie.
  • Dane w rękach konkurencji lub oszustów. Lista klientów z historią zakupów to gotowa baza do phishingu: „Dzień dobry, w Twoim zamówieniu nr 1234 jest problem z płatnością…”.
  • Indeksowanie przez wyszukiwarki. Jeśli taki plik jest gdziekolwiek podlinkowany, może trafić do indeksu wyszukiwarki i być widoczny dla każdego.

Login i hasło do panelu WordPressa widoczne „na easy”

Spotykam się z tym częściej, niż bym chciał: dane logowania do panelu WordPressa albo innego CMS-a zapisane w komentarzu w kodzie HTML, w pliku konfiguracyjnym JavaScript, w kopii pliku konfiguracyjnego z dopiskiem „.bak” albo „.old”, który serwer wyświetla jak zwykły tekst. Do tego login „admin”, hasło typu „Firma2024!” i brak ograniczenia prób logowania.

Kto ma dostęp do panelu, ten ma dostęp do wszystkiego: może podmienić numer konta w stopce, wstrzyknąć złośliwy kod, przekierować Twój ruch na obcą stronę albo po cichu dodać spamerskie linki, za które Google obetnie Ci widoczność.

Inne pułapki, które widzę regularnie

  • Wtyczki doinstalowywane na polecenie AI – nieaktualne, porzucone przez autorów albo pobrane z nieoficjalnych źródeł.
  • Formularze bez zabezpieczeń – bez ochrony przed spamem i bez walidacji, przez które można wysłać na serwer dosłownie wszystko.
  • Tryb debugowania zostawiony na produkcji – strona przy błędzie pokazuje ścieżki serwera, wersje oprogramowania i fragmenty zapytań do bazy.
  • Brak kopii zapasowych – albo kopie trzymane na tym samym serwerze, który właśnie padł. O tym, jak ważny jest dobry hosting i kopie, pisałem w tekście jak działa hosting i dlaczego jest tak ważny.
Jeśli rozpoznajesz u siebie którykolwiek z tych punktów, nie panikuj – większość da się naprawić szybko. Ale zrób to teraz, zanim zrobi to za Ciebie ktoś inny. Strony zainfekowane, zhakowane i „posklejane” przez AI to codzienność mojej pracy przy naprawie stron WordPress i sklepów WooCommerce.

Czy strona wygenerowana przez AI w samym HTML jest widoczna w Google?

Strona wygenerowana przez AI w samym HTML (albo jako aplikacja w JavaScripcie) może wyglądać świetnie, ale bardzo często nie jest poprawnie indeksowana, nie zbiera żadnych danych o ruchu i nie ma szans na cytowanie przez AI. Ładny wygląd to dopiero początek – o widoczności decyduje to, czego na pierwszy rzut oka nie widać.

Zanim uznasz stronę z AI za gotową, sprawdź cztery rzeczy:

Czy na pewno jest indeksowana?

Wiele generatorów buduje strony, których treść pojawia się dopiero po uruchomieniu JavaScriptu w przeglądarce. Google radzi sobie z tym coraz lepiej, ale z opóźnieniem i nie zawsze w całości. Do tego często brakuje podstaw: unikalnych tytułów i opisów każdej podstrony, mapy witryny, adresów kanonicznych, poprawnej hierarchii nagłówków. Szybki test: wpisz w Google „site:twojadomena.pl” i zobacz, ile podstron faktycznie jest w indeksie.

Czy na pewno zbiera wejścia i wyświetlenia?

Bez Google Search Console i Google Analytics 4 nie wiesz, ile osób widzi Twoją stronę w wynikach wyszukiwania, ile w nią klika i co robi dalej. Strony z AI zazwyczaj nie mają ani jednego, ani drugiego – albo mają analitykę wpiętą bez zgody na cookies, co jest niezgodne z przepisami. O tym, dlaczego poprawne zbieranie danych to fundament, przeczytasz w artykule dlaczego zbieranie danych i poprawna strona to podstawa.

Czy na pewno jest cytowana przez AI?

Asystenci AI – ChatGPT, Gemini, Perplexity czy podsumowania AI w Google – sięgają po treści, które dobrze rozumieją: z jasną strukturą, konkretnymi odpowiedziami i danymi strukturalnymi. Wiele botów AI w ogóle nie uruchamia JavaScriptu, więc jeśli Twoja treść pojawia się dopiero po jego wykonaniu, dla nich strona jest po prostu pusta. Do tego dochodzi plik robots.txt, który w gotowych szablonach potrafi blokować boty, zamiast je wpuszczać.

Czy na pewno da się ją rozwijać?

Strona z AI jest świetnym prototypem. Gorzej, gdy trzeba dodać rezerwacje online, płatności, wielojęzyczność albo połączyć ją z systemem sprzedaży. Wtedy okazuje się, że kodu nikt nie rozumie, a każda zmiana psuje coś innego.

Nie musisz tej strony wyrzucać. W ramach usługi poprawa i rozbudowa strony wygenerowanej przez AI dodaję analitykę, przygotowuję stronę pod pozycjonowanie w Google i widoczność w AI, zabezpieczam klucze i podpinam integracje. Zostawiasz to, co działa, a ja naprawiam to, czego nie widać.

Czego nauczył mnie pierwszy dzień WordCampu?

Pierwszy dzień WordCamp Wrocław 2026 utwierdził mnie w przekonaniu, że AI to najlepsze narzędzie, jakie dostaliśmy od lat – pod warunkiem, że trzyma je w rękach ktoś, kto rozumie, co robi. Ten sam model, który w rękach specjalisty skraca pracę o połowę, w rękach amatora potrafi otworzyć Twoją bazę klientów dla całego internetu.

Dlatego w ITPER używam AI codziennie, ale nigdy bez kontroli: każdy fragment kodu przechodzi przegląd, klucze zostają na serwerze, a strony internetowe, które buduję, od pierwszego dnia mają analitykę, SEO i kopie zapasowe. Tak samo podchodzę do sklepów internetowych na zamówienie, gdzie w grę wchodzą płatności i dane setek klientów.

Podsumowanie: AI tak, ale świadomie

  • AI w firmie to ogromna oszczędność czasu – pod warunkiem jasnych zasad i weryfikacji przez człowieka.
  • Klucz API w kodzie strony to otwarty portfel i otwarte drzwi do Twoich danych.
  • Pliki z eksportem zamówień czy kopią bazy w publicznym folderze to gotowy wyciek danych i problem z RODO.
  • Dane logowania nigdy nie mogą być widoczne w kodzie ani w kopiach plików konfiguracyjnych.
  • Strona z AI wymaga sprawdzenia indeksowania, analityki i czytelności dla botów AI – inaczej istnieje tylko dla Ciebie.
Masz stronę zrobioną w AI albo przez „znajomego, który zna się na komputerach” i nie masz pewności, czy jest bezpieczna? Napisz do mnie – sprawdzę ją i powiem wprost, co wymaga poprawy. Bez straszenia, za to z konkretną listą rzeczy do zrobienia. Co o takiej współpracy mówią moi klienci, możesz zobaczyć w opiniach o ITPER.

Masz wątpliwości? Odpowiadam

Pierwszy dzień to była mieszanka prelekcji, praktycznych case studies i rozmów w kuluarach, które często dają więcej niż same wystąpienia. Hasło, które najlepiej podsumowuje nastrój, padło na jednym ze slajdów: „NAIlepsze czasy”. Branża WordPress nie boi się sztucznej inteligencji – uczy się z nią pracować.

Bezpieczne korzystanie z AI w firmie sprowadza się do trzech zasad: nie wklejasz do czatu danych, których nie wysłałbyś obcej osobie, każdą treść wygenerowaną przez AI sprawdza człowiek, a AI dostaje jasno określony zakres zadań. To nie są zasady, które spowalniają – to zasady, które pozwalają korzystać z AI bez strachu.

Nieświadome korzystanie z AI przy budowie stron prowadzi do wycieków danych, nieoczekiwanych rachunków i stron, których nikt nie znajduje w Google. Problem nie polega na tym, że AI pisze zły kod. Problem polega na tym, że osoba, która go wkleja, nie wie, czego nie widzi – a AI chętnie wygeneruje działające rozwiązanie, które jest jednocześnie niebezpieczne.

Strona wygenerowana przez AI w samym HTML (albo jako aplikacja w JavaScripcie) może wyglądać świetnie, ale bardzo często nie jest poprawnie indeksowana, nie zbiera żadnych danych o ruchu i nie ma szans na cytowanie przez AI. Ładny wygląd to dopiero początek – o widoczności decyduje to, czego na pierwszy rzut oka nie widać.

Pierwszy dzień WordCamp Wrocław 2026 utwierdził mnie w przekonaniu, że AI to najlepsze narzędzie, jakie dostaliśmy od lat – pod warunkiem, że trzyma je w rękach ktoś, kto rozumie, co robi. Ten sam model, który w rękach specjalisty skraca pracę o połowę, w rękach amatora potrafi otworzyć Twoją bazę klientów dla całego internetu.

Jak sprawdzić, czy AI cytuje Twoją stronę – GSC, GA4 i testy
21 października 2026

Jak sprawdzić, czy AI cytuje Twoją stronę – GSC, GA4 i testy

Omnibus w sklepie internetowym – najniższa cena z 30 dni i opinie
21 października 2026

Omnibus w sklepie internetowym – najniższa cena z 30 dni i opinie

Baner cookies i Consent Mode v2 – jak zbierać zgody i nie tracić danych
21 października 2026

Baner cookies i Consent Mode v2 – jak zbierać zgody i nie tracić danych

Dostępność cyfrowa sklepu internetowego – EAA i WCAG w praktyce
21 października 2026

Dostępność cyfrowa sklepu internetowego – EAA i WCAG w praktyce

Strona dla szkoleń kosmetologicznych – zapisy, zadatki, SEO
21 października 2026

Strona dla szkoleń kosmetologicznych – zapisy, zadatki, SEO

Strona dla producenta chemii przemysłowej – SDS, B2B, eksport
21 października 2026

Strona dla producenta chemii przemysłowej – SDS, B2B, eksport

Strona dla producenta żywności – katalog, hurt, gdzie kupić
21 października 2026

Strona dla producenta żywności – katalog, hurt, gdzie kupić

Sklep internetowy ze słodyczami – wysyłka, sezon, alergeny
21 października 2026

Sklep internetowy ze słodyczami – wysyłka, sezon, alergeny

Sklep internetowy z suplementami – przepisy, opisy, subskrypcje
21 października 2026

Sklep internetowy z suplementami – przepisy, opisy, subskrypcje

Strona internetowa dla firmy remontowej – co musi mieć w 2026
21 października 2026

Strona internetowa dla firmy remontowej – co musi mieć w 2026

Zobacz wszystkie wpisy

Potrzebujesz strony lub sklepu?

Zadzwoń lub napisz – bezpłatnie doradzę, jak rozwiązać Twój problem.

886 126 158
itper.pl@gmail.com
Odpowiedź w 24h
ITPER.pl